Wątek rozwojowy – NAC Rally Team zajmuje 3. miejsce na I rundzie Mistrzostw FIA CEZ w rajdach terenowych

2019-03-25

– Wróciliśmy na właściwe tory! – mówił na mecie rajdu Adrenalin Kupa zadowolony Paweł Molgo, ciesząc się z wywalczenia 3. miejsca w klasyfikacji końcowej zawodów. Węgierska runda, która zainaugurowała walkę o mistrzostwo Europy Centralnej w rajdach cross-country, była miejscem debiutu nowej rajdówki zespołu NAC Rally Team – Forda F-150 EVO, który znakomicie wywiązał się ze swych obowiązków.

Po pierwszym dniu rajdu Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz zajmowali 3. lokatę w generalce i zapowiadali walkę o awans na miejsce 2. W sobotę na dwóch ponad 100-kilometrowych oesach zaprezentowali się z wyśmienitej strony, osiągając 2. i 3. rezultat dnia, co jednak nie pozwoliło im wskoczyć „oczko” wyżej. Równie szybki tego dnia był jadący niemal identycznym autem Czech Zdenek Porizek, który na poszczególnych oesach zajmował 3. i... 2. miejsce, co pozwoliło mu obronić pozycję wicelidera rajdu. Zwycięzcą został niezagrożony od startu aż do mety Miroslav Zapletal, spod którego ręki wyszły rajdówki jego rywali. 

– Atak na 2. pozycję nie powiódł się, ale i tak jesteśmy bardzo zadowoleni z końcowego rezultatu i miejsca na podium – mówi Paweł Molgo. – W poprzednim sezonie szczęście nam nie sprzyjało, więc cieszymy się, że wreszcie przerwaliśmy złą passę. Bardzo nam zależało, by dotrzeć do mety, dlatego na finałowym oesie unikaliśmy też zbędnego ryzyka. Inna sprawa, że nasi rywali jechali równie szybko i nie zamierzali tanio sprzedać skóry. 

Rozegrane w okolicach miasta Bugac przy pięknej, wiosennej pogodzie zawody Adrenalin Kupa były dla Polaków pierwszą okazją, by lepiej poznać nową rajdówkę, która niedawno trafiła w ich ręce. Testy wypadły pozytywnie, czego potwierdzeniem jest rezultat końcowy. – Starałem się jechać szybko, ale wiem, że moglibyśmy być jeszcze szybsi – mówi Molgo. – Gdy na długich prostych, których na Węgrzech nie brakowało, pojawiały się duże dziury, odruchowo odejmowałem nieco gazu, co zapewne nie było potrzebne – w pełni niezależne zawieszenie świetnie radziło sobie z wykrotami nawet przy prędkości 150 km/h. Czuję, jak ogromny potencjał ma ten samochód, do którego muszę przywyknąć i nauczyć się korzystać z tego, co mi oferuje. Sytuację określiłbym jako... rozwojową!

Kolejną okazją do sprawdzenia auta w walce będzie 1. runda Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych (będąca zarazem 2. rundą mistrzostw FIA CEZ), która w dniach 12-13 kwietnia rozegrana zostanie na poligonie wojskowym w Drawsku Pomorskim. – Bardzo jestem ciekaw tych zawodów – komentuje Paweł Molgo. – Nie ukrywam, że lubię techniczne odcinki, na których czuję się znacznie pewniej niż na długich prostych z pedałem gazu wciśniętym do oporu. Na drawskim poligonie z pewnością czekają nas o wiele trudniejsze warunki terenowe niż na Węgrzech, ale liczę na to, że nasz nowy Ford z łatwością sobie z nimi poradzi. Czuję, że zmierzamy we właściwym kierunku!