Plan wykonany – NAC Rally Team po prologu Baja Poland 2020

2020-09-05

Plan wykonany – NAC Rally Team po prologu Baja Poland 2020

7-kilometrowy prolog to niewiele, jeśli spojrzeć z perspektywy blisko 350 kilometrów oesowych, które na zawodników startujących w Baja Poland 2020 czekają w sobotę, ale w zupełności wystarczająco, by sprawdzić formę i porównać ją z dyspozycją rywali. – Jest nieźle – stwierdza z zadowoleniem Paweł Molgo z zespołu NAC Ralky Team. – Zajęliśmy 7. pozycję w klasyfikacji Pucharu Świata, dzięki czemu w sobotę unikniemy zarówno przecierania trasy, jak i jazdy w ogonie stawki. Za nami uplasował się m.in. sam Stephane Peterhansel, co jest bardzo budujące.

„Monsieur Dakar”, jak nazywany jest Stephane Pterhansel, 13-krotny triumfator Dakaru, w sobotę będzie jednym z zawodników poprzedzających załogę NAC Rally Team na trasie. – On oraz sześciu innych kierowców ze ścisłej światowej czołówki skutecznie przetrą nam trasę, zakładając ślad, a jednocześnie nie tworząc jeszcze kolein – kalkuluje Paweł Molgo. – O wiele „ciekawiej” będzie podczas drugiego przejazdu oesu, gdy przejedzie po nim już kilkadziesiąt maszyn, w tym kilka potężnych ciężarówek. 

Po piątkowej rozgrzewce wszyscy zawodnicy z ciekawością, a czasem obawą spoglądają w niebo, zastanawiając się, co szykuje dla nich aura. Nawet jeśli nie spadnie zapowiadany deszcz, to i tak woda i błoto będą miały duży wpływ na rywalizację. – Dlatego postawiliśmy na opony typu Mud Terrain – Wranglery, które stanowią „bezpieczny” wybór, zapewniając dobrą trakcję w śliskim terenie – wyjaśnia kierowca Forda F-150. – Już na prologu przekonaliśmy się, że trasa jest mocno „przeprawowa”, a fontanny wody nieraz zalewały nam przednią szybę. Jechało mi się jednak dobrze, aż za dobrze, bo w pewnym momencie... przedobrzyłem, zbyt mocno zaciągając „ręczny” na zakręcie, przez co obróciło nasz samochód. Zapalenie silnika i cofanie kosztowało nas jakieś 10 sekund, ale z perspektywy całego rajdu nie ma to żadnego znaczenia. Póki co wszystko idzie z zgodnie z planem - w sobotę wystartujemy tuż za najmocniejszymi zawodnikami i będziemy mogli skupić się na pościgu za nimi.

Najszybszym kierowcą na prologu Baja Poland 2020 okazał się zwycięzca ostatniego Dakaru - Nasser Al-Attiyah, jednak to nie on, lecz 4. na mecie Kuba Przygoński będzie przecierał trasę. Podczas losowania miejsc startowych „Książę” z Kataru wybrał bezpieczną 4. pozycję, lokując się tuż za plecami Krzysztofa Hołowczyca. 

– Wspaniali zawodnicy, najszybsze na świecie rajdówki cross-country, cudowny poligon w Drawsku Pomorskim – czegóż chcieć więcej? – pyta retorycznie Paweł Molgo. – Mam tylko nadzieję, że ominą nas niespodzianki. W piątek zaskoczył nas „speed limit” umieszczony w roadbooku, choć prolog miał ledwie kilka kilometrów. Tuż przed startem okazało się, że nie musimy stosować się do wyznaczonego ograniczenia prędkości. Mam nadzieję, że takie sytuacje już się nie powtórzą. Liczę na wspaniałe ściganie w sobotę i fascynującą dogrywkę w niedzielę!