Kartka z historii – sportowe sukcesy Fiata 125p w latach 70. XX wieku

Fiat 125p w specyfikacji Monte Carlo, którym Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz już dwukrotnie z powodzeniem brali udział w Historycznym Rajdzie Monte Carlo (2013 i 2014), w latach 70. ubiegłego wieku był jednym z najlepszych aut sportowych, jakie produkowane były w krajach bloku wschodniego. Prototypowy projekt rajdówki, która osiągała sukcesy w Monako, zaowocował wówczas powstaniem specjalnej, sportowej wersji sprzedawanej wyłącznie za… dewizy.

Fiat 125p produkowany od 1967 roku na Żeraniu na początku lat 70. otrzymał zadanie rozsławienia  socjalistycznej myśli technicznej na Zachodzie. Wybór padł na jeden z najsłynniejszych rajdów samochodowych, w którym rywalizowała rajdowa czołówka Europy. Debiut w prestiżowej imprezie jednak nie powiódł się – w roku 1971 żaden z czterech polskich kierowców (Sobiesław Zasada, Krzysztof Komornicki, Robert Mucha i Ryszard Nowicki) nie dotarł do mety. 

Kubeł ziemnej wody podziałał stymulująco – przez cały kolejny rok konstrukcję Fiata udoskonalano, a kierowcy szlifowali swe umiejętności. Wysiłek włożony w przygotowania do startu opłacił się – Robert Mucha w parze z Ryszardem Żyszkowskim w roku 1972 osiągnęli metę na dobrej 24. pozycji, jednocześnie wygrywając klasę 1600. Co ważne, rajd ukończyły tylko 34 auta z 320, które wystartowały! Znakomite rozpoczęcie sezonu dodało skrzydeł Polakom,  przynosząc później sukcesy w Rajdzie Olimpijskim i kolejną wygraną w klasie w Rajdzie Akropolu.

Przed rajdem Monte Carlo w roku 1973 polskie rajdówki znów poddano modyfikacjom, część prac przy silniku zlecając włoskim specjalistom z firmy Bozato. W seryjnych jednostkach napędowych trzech Fiatów zastosowano po dwa gaźniki Webera; zamontowano również m.in. pięciobiegowe skrzynie. Występ w Monako znów zakończył się sukcesem: Robert Mucha i Ryszard Żyszkowski zajęli 4., a Marian Bień i  Janusz Wojtyna 5. miejsce w klasie (odpowiednio 35. i 42. w klasyfikacji generalnej). Mety nie osiągnęli za to Andrzej Jaroszewicz (syn ówczesnego premiera Piotra Jaroszewicza) i Maciej Stawowiak. Warto wspomnieć, że pół roku później, w czerwcu 1973, seryjny Fiat 125p z silnikiem 1500 na autostradzie pod Wrocławiem pobił naraz trzy światowe rekordy prędkości samochodów turystycznych, w tym najważniejszy – osiągnął średnią prędkość 138,270 km/h na dystansie 50 tys. kilometrów! Kolejnym sukcesem było zwycięstwo odniesione przez zespół FSO (Robert Mucha i Andrzej Jaroszewicz) w amerykańskich zawodach Press on Regardless w USA, który były jedną z eliminacji rajdowych mistrzostw świata.

Światowy kryzys paliwowy spowodował, że w roku 1974 Rajd Monte Carlo nie odbył się, za to komunistyczni decydenci podjęli decyzję o uruchomieniu krótkiej serii produkcyjnej sportowej wersji auta, która miała zostać wypuszczona na rynek. Od razu opracowano dwa modele: Monte Carlo z silnikiem 1600 z Fiata 132 o mocy 98 KM i Akropolis z silnikiem 1800 o mocy 105 KM. Auta charakteryzowały się obniżonym zawieszeniem i aluminiowymi felgami. W kabinie zamontowano obrotomierz i sportową kierownicę. Samochody można było łatwo odróżnić od seryjnych egzemplarzy dzięki lusterkom umiejscowionym na błotnikach i charakterystycznych czarnych pasach na karoserii z nazwą modelu. Ekskluzywne wersje Fiata sprzedawano wyłącznie za dewizy – wersja Monte Carlo kosztowała około 3400 dolarów, w czasie gdy seryjny model był wyceniony poniżej 2000 dolarów. Nieznana liczba sportowych Fiatów trafiła podobno na służbę w Milicji Obywatelskiej.

Sportowe sukcesy Fiata 125p przyczyniły się do otwarcia w lutym 1974 roku w podwarszawskiej Falenicy Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Samochodów Osobowych, którego zadaniem było udoskonalenie i przygotowywanie do startów wyczynowych modeli rajdówek. Miejsce seryjnych silników 1.3 i 1.5, które tuningował Bozato, zajęły dwuwałkowe jednostki o pojemności 1.6 l, których moc po zastosowanych modyfikacjach dochodziła do 140 KM. Auta miały m.in. krótsze przełożenia w mostach i niezsynchronizowane skrzynie biegów. Ich potencjał był ogromny!

Udowodnili to Maciej Stawowiak i Jan Czyżyk, którzy w Rajdzie Monte Carlo 1975 zajęli 2. lokatę w klasie i rewelacyjne 12. miejsce w „generalce”! Cztery oczka niżej uplasowali się Marian Bień i Andrzej Turczyński. Rok później sędziowie Rajdu Monte Carlo zakwestionowali homologację Fiata i polska ekipa została wykluczona z zawodów. Po raz ostatni Fiaty 125p stanęły na starcie rajdu w roku 1977, jednak żadna z trzech załóg nie osiągnęła mety. 

Seryjna produkcja sportowych Fiatów zakończyła się już w 1975 roku. W sumie powstało nie więcej niż 900 egzemplarzy modelu Monte Carlo i 50 modelu Akropolis. 

Polacy startujący dziś w Historycznym Rajdzie Monte Carlo przypominają chlubną kartę z historii Fiata 125p. I tak jak wtedy również odnoszą sukcesy.