III Classicauto Rajd Magurski – weekend z marzeń

– Oby więcej takich imprez! – mówił Paweł Molgo na mecie w Bieczu, gdzie w sobotę zakończył się III Classicauto Rajd Magurski. Entuzjazm szefa NAC Rally Team wzbudziły piękne krajobrazy Beskidu Niskiego, niełatwe trasy oesów, doskonała atmosfera panująca wśród zawodników, a także bardzo satysfakcjonujący rezultat wywalczony przez jego 36-letnie Porsche 911 SC.   

III Classicauto Rajd Magurski, który odbył się w ostatni weekend maja, zgromadził na starcie ponad 30 różnorodnych young- i oldtimerów. Porsche ozdobione barwami NAC Rally Team zaliczało się do grupy „starszaków”, do której trafiły wszystkie samochody wyprodukowane przed 1978 rokiem. – Bardzo lubię moją 911-kę, bo jest to samochód dość wymagający – opowiada Paweł Molgo. – Przede wszystkim nie ma wspomagania kierownicy, a przy lekkim przodzie i dociążonym przez silnik tyle niełatwo się go prowadzi. Sprawy nie ułatwia nieduża kierownica – kręcenie nią na powywijanych oesach to prawdziwa sztuka! Mam doświadczenie z innymi autami bez wspomagania i nawet na ich tle Porsche wydaje się wyjątkowo oporne. Jakby tego było mało,  35 lat temu produkowano szalenie nieprecyzyjne skrzynie biegów, które wymagają ogromnej uwagi. Jeździ się więc niełatwo, ale dla mnie… to prawdziwa frajda! Bardzo lubię stare samochody i każda okazja, by przejechać się Porsche, rozwijając na dodatek większe prędkości, sprawia mi wielką przyjemność.  

Porsche 911 SC załogi Paweł Molgo – Marcin Wytrykus zostało zakwalifikowane do Grupy 2 – samochodów seryjnych, w których wprowadzono nieznaczne modyfikacje. W przypadku Super Carrery zmiany obejmowały montaż klatki bezpieczeństwa i sportowych amortyzatorów, oraz nieznaczny tuning silnika. Jej bezpośrednimi rywalami w grupie były Polonezy 2.0, Fiat Ritmo Abarth, BMW 320, Volkswagen Golf i Porsche 924.

Na końcowy wynik rajdu złożyły się czasy przejazdu ośmiu oesów – dość krótkich, bo około dwukilometrowych, ale za to wymagających technicznie, gdyż ich trasy wyznaczone były w terenie górskim, na wąskich, leśnych szosach. Organizator zastosował dodatkowo szykany, aby podnieść trudność zawodów, a gdzieniegdzie… spowolnić kierowców. Mimo krótkich dystansów auta z łatwością rozpędzały się bowiem do prędkości ponad 100 km/h, a kilku mniej roztropnych zawodników zakończyło jazdę na poboczu. Ostatecznie Porsche załogi NAC Rally Team uzyskało najlepszy czas przejazdu oesów w swojej grupie, ale kara 10 sekund zepchnęła je na 2. miejsce w klasyfikacji. W „generalce” zajęło 11. miejsce, przegrywając ze znacznie młodszymi rywalami.

– Ale nie o wynik sportowy przede wszystkim tu chodzi! – rozpromienia się Paweł Molgo. – Takie zawody to dla mnie czysty relaks i odpoczynek; odskocznia od życia codziennego. Gorąco zachęcam wszystkich do udziału w kolejnych rajdach! By w nich wystartować, nie potrzeba licencji ani jakiegoś specjalnego auta. Wystarczy trochę rajdowego zacięcia, 2 kaski i można ruszać w drogę! Kilka dni spędzonych w przepięknych górach, wśród klasycznych samochodów i w towarzystwie osób zakochanych w motoryzacji to moim zdaniem przepis na wymarzony weekend!